Mity i fakty na temat terapii Gestalt

Niedojrzały mężczyzna – moda czy już epidemia?
14 lipca 2016
Pojęcie odpowiedzialności w terapii Gestalt
18 listopada 2016

Mity i fakty na temat terapii Gestalt
Artykuł ukazał się tutaj

Terapia Gestalt została stworzona już ponad 60 lat temu przez Fritza Perlsa, niemieckiego psychologa żydowskiego pochodzenia, praktykującego w USA. Od 40 lat jest ona znanym i dynamicznie rozwijającym się kierunkiem psychoterapii. Jak przystało na kierunek psychoterapii z takim stażem, zdążyła ona doczekać się mitów na swój temat. Niektóre z tych mitów są bliższe, inne – dalsze od rzeczywistości. Są też i takie, które pozostają w całkowitej sprzeczności z naturą terapii Gestalt. W tym artykule postaram się opisać, w jaki sposób wybrane mity na temat terapii Gestalt mają się do rzeczywistości.

Mit 1. Terapia Gestalt skoncentrowana jest na wyrażaniu uczuć

W terapii Gestalt wyrażanie uczuć nigdy nie jest celem samym w sobie. Zachęcamy klienta do wyrażenia uczucia najczęściej po, by uświadomił sobie potrzebę, która za tym uczuciem stoi. By zdecydował, co zamierza z tą potrzebą zrobić, a następnie przyjął za to odpowiedzialność i zrobił to, na co się zdecydował (w najlepszy możliwy dla siebie sposób).

Podejście Gestalt jest podejściem holistycznym. Pojmujemy więc człowieka jako całość będącą czymś więcej, niż sumą części. I różne wymiary jego aktywności – emocjonalny, fizyczny, racjonalny, społeczny lub duchowy – mają dla nas równą wartość. Pracujemy ze wszystkimi przejawami aktywności człowieka: jego uczuciami, myślami, cielesnymi doświadczeniami, przekonaniami, fantazjami, snami itp.

Mit 2. Terapia Gestalt zajmuje się tylko tym, co się dzieje „tu i teraz”

„Tu i teraz” rzeczywiście jest jednym z podstawowych pojęć Gestaltu. Nawet sama terapia Gestalt bywa nazywana „terapią tu i teraz”. Co oznacza owo „tu i teraz”?

Z punktu widzenia terapeutów Gestalt głównym problemem współczesnego człowieka jest wyobcowanie go od samego siebie, od swojego doświadczenia, swoich przeżyć i uczuć. A zbliżenie się do siebie, uświadomienie sobie tego, co właściwie robię, co czuję, czego doświadczam, możliwe jest tylko w momencie teraźniejszym.

Terapia Gestalt różni się od innych form praktyki psychologicznej swoją filozofią – filozofią całościowości, pełni życia, pełni przeżywania każdej teraźniejszej chwili. Przecież wszystko, co możemy zrobić, możemy zrobić tylko „tu i teraz”. A zatem, zawsze w relacji terapeutycznej akcent stawiamy na tym, co się dzieje z klientem w teraźniejszym momencie (życia i sesji). Zamiast tłumaczeń tego, co i dlaczego przydarzyło się lub przydarza się klientowi, zachęcamy go do poznawania, wyrażania i przeżywania tego, co leży u podstaw jego zachowania. W gabinecie terapeutycznym nie stawiamy pytania „dlaczego?”, tylko pytamy „jak?”. Pytanie „dlaczego?” służyć może do samooszukiwaniu się klienta tym, że samo omawianie problemu prowadzi do jego rozwiązania. Jest to „przeżuwanie”, a nie „przeżywanie”. Natomiast pytanie „jak?” sprowadza klienta do teraźniejszości i przywraca mu poczucia sprawczości w zaistniałej sytuacji. Drogą do rozwiązania problemu jest więc uświadomienie sobie tego, co i jak klient robi teraz, jak przyczynia się do powstania problemu teraz, następnie znalezienia innych sposobów działania w tej sytuacji i zastosowania ich teraz.

Oczywiście, zdarza się, że treścią sesji są wspomnienia z przeszłości lub wyobrażenia przyszłości. Głównym jednak celem pozostaje uświadomienie sobie uczuć, doznań, myśli itp., których klient doświadcza w związku z przeszłością lub przyszłością w aktualnym momencie. Sytuacje związane z przeszłością i przyszłością będą się pojawiać tak długo, aż klient nie domknie tych sytuacji w teraźniejszości. Następnie napięcie z tym związane minie.

Na drodze uświadomienia sobie „tu i teraz” stoją zazwyczaj tak zwane mechanizmy obronne lub opór. Klient nieświadomie próbuje uniknąć ciężkich i nieprzyjemnych uczuć. Te mechanizmy obronne też stają się przedmiotem do pracy terapeutycznej.

Resumując: „tu i teraz” nie oznacza, że pracujemy wyłącznie z przeżyciami dotyczącymi teraźniejszego momentu w procesie terapeutycznym. Pracujemy również ze wspomnieniami klienta z przyszłości i jego wyobrażeniami dotyczącymi przyszłości. Ale przy tym zawsze kładziemy nacisk na aktualny proces przeżywania tego, co było lub co będzie.

Mit 3. Terapia Gestalt uczy ludzi, że zaspokajanie własnych potrzeb jest najważniejsze

Terapia Gestalt zakłada, że człowiek jest zdolny do samoregulacji czyli, że posiada potencjał do zaspokajania swoich potrzeb, tak organicznych, jak psychologicznych, społecznych czy duchowych. Nie zawsze są one jasno uświadomione lub bezpośrednio wyrażone. Cykl zaspokajania potrzeb często zostaje przerwany lub zakłócony, co może stać się źródłem cierpienia. W pracy terapeutycznej w nurcie Gestalt rzeczywiście zwracamy uwagę na dostrzeżenie tych przerw, blokad czy zakłóceń i na normalizację procesu zaspokajanie potrzeby (cyklu samoregulacji).

Można by wywnioskować z tego, że promujemy hasło „czujesz potrzebę – zaspokój ją”, ale tak nie jest. Żyjemy w polu jednostka – środowisko. Dlatego swoje potrzeby zaspokajamy w kontakcie ze środowiskiem. A środowisko ma prawo bardzo różnie zareagować na to, co robimy. Chcąc zatem zaspokoić swoją potrzebę, stajemy przed wyborem, czy chcemy to zrobić i skonfrontować się z reakcją środowiska, czy nie, a jeśli tak, to w jaki sposób chcemy to zrobić. W terapii Gestalt dążymy do uświadamiania sobie potrzeb, a nie do natychmiastowego ich zaspokajania. Uświadomienie i zrozumienie potrzeby daje możliwość wolnego wyboru, kiedy i w jaki sposób zamierzamy tę potrzebę zaspokoić.

Mit 4. Terapia Gestalt zachęca ludzi do pozostawania sobą

Terapia Gestalt zachęca do stawania się sobą, a nie do pozostawania sobą. Prawdą jest, że wśród terapeutów Gestalt zasłużonym uznaniem cieszy się sformułowana przez Arnolda Beissera paradoksalna teoria zmiany: „To ja nadaję sens każdemu aktowi mojego życia, a jeśli pragnę się zmienić, to pozostając sobą, sobą inaczej, a nie kimś innym niż ja sam”. Zasada ta, przy błędnym jej rozumieniu może być wykorzystywana do zdjęcia z siebie odpowiedzialności za własne życie. „Przecież taki już jestem” – tym stwierdzeniem można usprawiedliwiać swoje niepowodzenia i pozostawanie biernym, manipulować środowiskiem i oszukiwać samego siebie. Ale prawdziwe przyjęcie siebie mieści w sobie też uznanie własnych zasobów i możliwości do zmiany. W terapii Gestalt często cytujemy słowa Sartre’a: „Ważne jest nie to, co ze mną zrobiono, lecz to, co ja sam zrobiłem z tym, co ze mną zrobiono”.

Mówiąc o „stawaniu się sobą” nie dajemy zezwolenia na chowanie się przed życiem za własnymi ograniczeniami. Mówimy o odpowiedzialnym przyjęciu, uświadomieniu sobie przez klienta wszystkiego, co w nim jest, a następnie o wyborze tego, co klient zamierza z tym zrobić. A więc o zmianie. I właśnie zmiana jest odkrywaniem prawdziwego siebie, swoich zasobów i możliwości oraz przekraczaniem ograniczeń.

Mit 5. Terapia Gestalt robi z ludzi egoistów

Do zmiany sposobów organizacji kontaktów ze środowiskiem niezbędne jest przejście w terapii etapu egotyzmu, kiedy klient jest nadmiernie skoncentrowany na sobie, na własnych potrzebach, uczuciach i pragnieniach. Nadmierne skoncentrowanie potrzebne jest do wzrostu świadomości, a następnie do przyjęcia odpowiedzialności. Dopiero po zrealizowaniu tego zadania, możliwe jest odnalezienie dobrego sposobu bycia z innymi ludźmi (którzy też mają własne potrzeby, uczucia, pragnienia itp). W ten sposób, stosunki klienta z własnymi potrzebami stają się modelem budowania stosunków z innymi ludźmi. Zaznaczam jednak, że nadmierne skoncentrowanie się na sobie jest tylko jednym z etapów procesu terapeutycznego.

Terapia Gestalt lokuje się w nurcie psychoterapii humanistycznych i u swoich podstaw ma szereg humanistycznych wartości, na przykład empatię, koncentrację za zasobach i możliwościach, szacunek do wewnętrznego świata innego człowieka, altruizm, który wyraża się we wsparciu innych ludzi.

Mit 6. Terapia Gestalt trwa zbyt długo

Gestalt – terapia jest procesem dosyć długim. Ma to swoje uzasadnienie. Objaw, który niepokoi klienta, w naszym rozumieniu jest rezultatem zakłócenia zdolności do twórczego przystosowania, którego klient „uczy się” przez całe życie. Naiwnym byłoby myśleć, że to, czego uczyliśmy się przez całe życie, da się „naprawić” w ciągu kilku sesji.

Objaw w terapii Gestalt rozpatrywany jest jako część specyficznego sposobu organizacji kontaktu człowieka ze środowiskiem. Dlatego zniknięcie objawu wymaga zmian w sposobie organizacji kontaktu ze środowiskiem, co wymaga czasu.

Ponadto proces stabilizacji rezultatów terapii wymaga dosyć długiego wsparcia ze strony terapeuty. Bez tego możliwy jest powrót do dotychczasowych sposobów organizacji kontaktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *